To było jawne podpalenie!

1035
wyświetlenia

Niespokojną noc z czwartku na piątek w minionym tygodniu przeżył mieszkaniec Słupcy. Pan Bogusław Wilczewski stracił w pożarze gołębie i kury. Jak opowiada, stał się ofiarą podpalacza.

Oficjalny komunikat Państwowej Straży Pożarnej w Słupcy

Jak podaje rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Słupcy Dariusz Różański 28 czerwca br. o godzinie 23.27 na Stanowisku Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Słupcy rozbrzmiał dźwięk telefonu alarmowego. Osoba dzwoniąca poinformowała Dyżurnego Operacyjnego Powiatu, że w Słupcy, przy ul. Traugutta płonie budynek gospodarczy w którym znajdują się gołębie oraz kury. Do działań ratowniczo- gaśniczych zostają wysłane samochody wraz ze strażakami z Państwowej Straży Pożarnej i miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. W chwili ich dojazdu na miejsce, języki ognia wydostawały się na zewnątrz budynku. Dowodzący działaniami asp. sztab. Roman Król po dokonaniu wstępnego rozpoznania polecił podać strumienie wody bezpośrednio na źródła ognia oraz w obronie sąsiednich zabudowań. Strażacy musieli zdemontować część pokrycia dachowego celem oddymienia pomieszczeń i dotarcia do ognisk pożaru. Niestety wysoka temperatura i ogień spowodowały spalenie 80 gołębi i kilkunastu kur. Zastępy strażackie wróciły do macierzystych jednostek po prawie 3 godzinach.

więcej w najnowszym numerze Głosu Słupcy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ