Niech weźmie zabawki i pójdzie sobie do domu

1276
wyświetlenia

Alojzy Kaczmarek ma pretensje do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Domaga się większej opieki dla ciężko chorej żony. Kierownik GOPS Katarzyna Górna nie widzi problemu. ? Jeżeli jest taka wola pana Kaczmarka, to powinien wystąpić z wnioskiem o zwiększenie ilości godzin usług opiekuńczych. ? Tylko, że będę musiał bulić, a inni dostają za darmo ? żalił się mieszkaniec Orchówka.

W trakcie obrad ostatniej sesji Rady Gminy Orchowo (28.10) głos zabrał jeden z mieszkańców Orchówka, Alojzy Kaczmarek, który przedstawił zebranym swoją trudną sytuację materialną i zdrowotną żony oraz w ostrych słowach skrytykował pracę orchowskiego GOPS-u.

Jestem osobą niepełnosprawną z pierwszą grupą inwalidztwa. Moja żona ma pierwszą grupę inwalidztwa, wymaga 24-godzinnej opieki. Zapraszam serdecznie dzisiaj chętną osobę, żeby przyszła i spróbowała zaprowadzić żonę do łazienki, żeby się załatwiła. Konia z rzędem temu, kto żonę doprowadzi pod prysznic. Daję sobie głowę uciąć, nikt nie jest w stanie tego zrobić. Później żonę trzeba ubrać, potem na tapczan, nikt tego nie zrobi, na pewno nie, a ja jako osoba niepełnosprawna opiekuję się żoną 21 godzin, opiekunkę mamy trzy godziny i dlatego jeszcze sprawa następna, wydaję ponad 300 zł co miesiąc na lekarstwa. Wiem, że 100 zł muszę wydać, resztę tych pieniążków mam dostać. Wszyscy milczą jak grób, kto ma mi te pieniążki dać ? mówił podczas obrad sesji Kaczmarek.

Więcej w najnowszym numerze Głosu Słupcy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ