Napędziła tacie strachu

1011
wyświetlenia

Coraz bliżej do końca zmagań w Amatorskiej Lidze Bowlingowej, dlatego teraz każde zwycięstwo liczy się podwójnie, a drużyny jeszcze bardziej chcą zdobyć cenne punkty. Jak się jednak okazuje wcale nie jest to takie łatwe.

Wodniki : M&M 893:822

Nikt już nie lekceważy Marty i Mileny ponieważ dziewczyny rzucają bardzo dobrze i tylko patrzeć jak zaczną wygrywać z najlepszymi. Tego wieczoru Milena Wojciechowska stanęła naprzeciwko swojego ojca Jarosława Wojciechowskiego, który gra w ekipie Wodników. Pierwsza runda była bardzo wyrównana i zapowiadała nie lada sensację. Jednak w drugiej Wodniki ostro wzięły się do walki a sam Jarek wykręcił 182 punkty. Dziewczyny przegrały, jednak bardziej doświadczonym graczom nie poszło z nimi tak łatwo.

Więcej w najnowszym numerze Głosu Słupcy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ