Misyjne dziedzictwo oratorium

1655
wyświetlenia

Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Poznaniu, Wyższe Seminarium Duchowne Towarzystwa Salezjańskiego w Lądzie oraz Archiwum Salezjańskie Inspektorii Pilskiej przeprowadziły konferencję naukową ?Wierni do końca?, o Poznańskiej Piątce Męczenników II Wojny Światowej. Prelegenci spotkali się w lądzkim seminarium duchownym.

Uczestników naukowego konsorcjum oraz zaproszonych gości powitał ks. Ryszard Sadowski SDB (Rektor WSD TS) oraz dr Rafał Reczek (Dyrektor Oddziału IPN w Poznaniu). Następnie głos zabrali prelegenci. Wykłady były bardzo interesujące, a różnorodna reakcja widowni wskazywała na dużą aktywność i zainteresowanie tematem.

13 czerwca 1999 roku podczas mszy świętej odprawianej w Warszawie Jan Paweł II dokonał beatyfikacji 108 męczenników, którzy ponieśli śmierć w czasach II wojny światowej. Słudzy Boży, przedstawieni przez 18 diecezji, ordynariat polowy i 22 rodziny zakonne, to osoby, których życie i śmierć oddane Bożej sprawie nosiły znamię heroizmu. Pośród nich jest 3 biskupów, 52 kapłanów diecezjalnych, 26 kapłanów zakonnych, 3 kleryków, 7 braci zakonnych, 8 sióstr zakonnych i 9 osób świeckich. Pośród tych ostatnich pięciu beatyfikowanych  związanych było z oratorium księży salezjanów w Poznaniu na ul. Wronieckiej. Do historii przeszli jako ?poznańska piątka?.

W założeniach twórcy zakonu  salezjanów  św. Jana Bosko oratoria miały stać się ośrodkiem wychowawczym, dla młodzieży najuboższej i najbardziej oddalonej od Kościoła. Program zakłada zgromadzenie dzieci i młodzieży w przedziale wiekowym od 10 do 18 roku życia. Wychowanie do wiary wszystkich uczestników poprzez więź międzyludzką, integrację, tworzenie grup, zaangażowanie animatorów, konkretne działanie z młodzieżą.

?Nauczyciel, który pozostaje wyłącznie na katedrze, jest tylko nauczycielem i niczym więcej.- głosił Jana Bosko –  Ale jeśli idzie z młodzieżą na przerwę, jest obecny z nimi na boisku czy w świetlicy, staje się niemal bratem”.

Czesław Jóźwiak, Edward Kaźmierski, Franciszek Kęsy, Edward Klinik, Jarogniew Wojciechowski czyli późniejsza ?poznańska piątka?  młodzieńcze lata związali z działalnością oratoryjną.

Pierwszy z nich urodził się 7.09.1919 w Łażynie pow. bydgoski. Do szkoły powszechnej i gimnazjum uczęszczał w Bydgoszczy. W roku 1930 przybywa do Poznania, gdzie jego ojciec obejmuje funkcje referenta w policji kryminalnej.

Edward Stanisław Kaźmierski urodził się w Poznaniu 1.10.1919, po ukończeniu szkoły powszechnej z powodów materialnych musiał jednak  zaprzestać nauki, zaczął pracować najpierw jako „chłopiec na posyłki” w sklepie dekoracyjnym, a później jako pomocnik w warsztacie samochodowym. O jego nieprzeciętnych zdolnościach muzycznych  wspominał  Stefan Stuligrosz – twórca Chóru Chłopięco-Męskiego „Poznańskie Słowiki”. Grał główne role w przedstawieniach oratoryjnych, komponował i śpiewał w chórze, grał na fortepianie i skrzypcach.

Franciszek Kęsy urodził się w Berlinie 13.11.1920, od 1921 wraz z rodziną zamieszkał w Poznaniu. Po ukończeniu szkoły powszechnej nosił się z zamiarem wstąpienia do Niższego Seminarium Duchownego w Lądzie.

Edward Klinik urodził się 21.07.1919 w Poznaniu, w latach 1936-1937 był uczniem Gimnazjum Salezjańskiego w Oświęcimiu, potem Gimnazjum im. Bergera w Poznaniu, w którym zdał egzamin dojrzałości.

Najmłodszym z ?piątki? był urodzony 5.11.1922 w Poznaniu Jarogniew Wojciechowski. Szkolę powszechną ukończył w Poznaniu, z powodów materialnych, po pierwszym roku  musiał zaprzestać nauki w gimnazjum. Przeniósł się do Miejskiej Szkoły Handlowej terminując równocześnie w drogerii Stanisława Dyczkowskiego.

Działając w strukturach oratorium, wkrótce dali się poznać jako niepospolici działacze organizacyjno-religijni. W swoim rozkwicie grupa chłopców związana z salezjanami liczyła  310 osób. W oratorium na Wronieckiej każdego dnia mogli oni liczyć opiekę, zabawę i różnego rodzaju rozgrywki. W dni wolne od nauki udawali się za miasto, gdzie spędzali czas na grach, zabawach, „manewrach wojennych”, rajdach rowerowych, a w wakacje koloniach. Organizowali wesołe wieczorki przy ognisku dla miejscowej ludności. Podczas niedzielnych mszy wykonywali wyuczone w Oratorium utwory religijne. W czasie żniw pomagali rolnikom. Działała prężnie grupa artystyczno-teatralna i chór chłopięcy. Duszą i organizatorami przedstawień byli młodzieńcy należący do ?Poznańskiej Piątki? stając się ?animatorami? i wzorem dla młodszych chłopców. Duchowość Ks. Bosko, kładła od początku wielki nacisk na kształtowanie w wychowankach postaw wiary i pobożności. Najbardziej gorliwi zgrupowani  byli w Towarzystwach Najświętszego Sakramentu, Niepokalanej, którego prezesem został Czesław Jóźwiak. Poza działalnością religijna Czesław Jóżwiak i Jarogniew Wojciechowski zaangażowani byli w działalność harcerską.  Przed wybuchem wojny najstarsi z nich kończyli kursy Przysposobienia Wojskowego.

Czesław Jóźwiak jako jedyny z ?Poznańskiej Piątki? brał udział w kampanii wrześniowej w batalionie PW ?Koronowo?, pozostali uczestniczył we wrześniu 1939 w demonstracjach młodzieży domagającej się zorganizowania obrony Poznania. Udając się w składzie plutonu PW udał się w kierunku Warszawy. Załamanie się kontrataku wojsk polskich nad Bzurą zmusiło ich jednak do powrotu do Poznania.

Klęska wrześniowa dla całego społeczeństwa wielkopolskiego stała się wielkim szokiem. Opromienieni zwycięskim powstaniem wielkopolskim, daniną krwi w walkach o odzyskanie niepodległości na wszystkich frontach wojny w latach 1919-1921, wyrzeczeniami finansowymi związanymi z budową II Rzeczypospolitej, Wielkopolanie zostali dotknięci nie wyobrażalnymi represjami ze strony hitlerowskiego okupanta.

We wrześniu 1940 członkowie ?poznańskiej piątki? zostają aresztowani przez gestapo. Podczas przesłuchań przez gestapo, Jóźwiak jako przywódca grupy był najbardziej ze wszystkich maltretowany. O swoim pierwszym przesłuchaniu dwa dni po aresztowaniu Edward Klinik  napisał: ?Poniedziałek – pierwsze śledztwo – jeden z najstraszniejszych dni w moim życiu, którego nigdy nie zapomnę. Rozpoczyna się więzienna wędrówka. Osadzeni zostają kolejno w Forcie VII w Poznaniu, we Wronkach, Berlinie-Neukölln i Zwickau, w 1942 Wyższy Sąd Krajowy w Poznaniu na sesji wyjazdowej w Zwickau sygnatura 2 Ojs 113/42 skazał Czesława Józwiak, Edwarda Klinika, Franciszka Kęsy, Edwarda Stanisława Kaźmierskiego, Jarogniewa Wojciechowskiego oraz Hieronima Jędrusiaka i Mariana Kiszkę, jako członków Stronnictwa Narodowego na karę śmierci.  Dwudziestego czwartego sierpnia 1942 o godz. 19.45 zamknięto ich wszystkich w Drezdeńskiej w celi śmierci na zamku Osterstein , skąd po kolei wyprowadzano na zgilotynowanie. Jako ostatni zginął Jarogniew Wojciechowski.

?Dziwne są wyroki Boże, lecz musimy się zawsze z nimi pogodzić? – pisał Edward Klinik w przeddzień egzekucji – gdyż wszystko to jest dla dobra naszej duszy. Moi kochani, dziwna jest wola Jezusa, że zabiera mnie już w tak młodym wieku do siebie, lecz jakże szczęśliwa będzie dla mnie ta chwila, w której będę miał opuścić tę Ziemię. Jakże mogę się nie cieszyć, że odchodzę do Pana i mojej Matuchny Najświętszej zaopatrzony Ciałem Jezusa. Do ostatniej chwili Maryja była mi Matką. (…) Moi kochani, nie rozpaczajcie nade mną i nie płaczcie, gdyż ja jestem już z Jezusem i Maryją. Do ostatniej chwili z moją silną wiarą w sercu idę spokojnie do wieczności, gdyż nie wiadomo, co by mnie tutaj na ziemi czekało. Was proszę, moi kochani, o modlitwę za moją grzeszną duszę, proszę Was o przebaczenie mych grzechów młodości. Ściskam Was i całuję z całego serca i z całej duszy. Wasz zawsze kochający Syn i brat Edzio. (…) Ja zrozumiałem moje życie dokładnie, poznałem powołanie życiowe i cieszę się, że w niebie się odwdzięczę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ