Ksiądz Hieronim Szczepaniak wyróżniony przez papieża!

2079
wyświetlenia

To wielki sukces dla parafii błogosławionego Michała Kozala i całego słupeckiego dekanatu, którego dziekan – ksiądz Hieronim Szczepaniak – w uznaniu za zasługi i wybitne osiągnięcia na polu duszpasterskim otrzymał wspaniałą nominację od samego papieża Benedykta XVI na wniosek Prymasa Polski abp. Józefa Kowalczyka. Od ubiegłego wtorku zyskał on godność prałata. „Głos Słupcy” jako pierwszy w pełni relacjonuje to niecodzienne wydarzenie.

Spotykamy się z powodu bardzo radosnego wydarzenia – proszę przybliżyć naszym Czytelnikom co to za okazja?

-W miniony wtorek w katedrze gnieźnieńskiej otrzymałem nową godność z rąk księdza Prymasa Józefa Kowalczyka. To wyróżnienie było dla mnie zaskoczeniem – pojechałem na zjazd dziekanów, by wykonywać swoje obowiązki, omawialiśmy tam bieżące sprawy, później o godzinie 12.00 w programie była zapowiedziana msza święta w katedrze z okazji drugiej rocznicy ingresu księdza Prymasa do naszej archidiecezji. Podczas tej mszy świętej ksiądz Prymas również otrzymał medal wojewody (Piotr Florek uhonorował abp. Józefa Kowalczyka Medalem Pamiątkowym „Ad Perpetuam Rei Memoriam” – przyp. red), później myśleliśmy, że ksiądz Prymas udzieli błogosławieństwa i rozejdziemy się na zapowiedziany w programie obiad – okazało się, że przed błogosławieństwem kanclerz kurii metropolitarnej w Gnieźnie odczytał stosowne dokumenty i poinformował wszystkich, że na prośbę księdza Prymasa zostały nadane godności papieskie dla niektórych, szczególnie wyróżniających się osób. Pierwsze wyróżnienie – medal dla mecenasa, który pracuje w kurii arcybiskupiej w Gnieźnie – jako jedyny świecki otrzymał to wyróżnienie – później były dla kapłanów, poprzez nadanie im papieskich wyróżnień. Wśród tych wyróżnionych znalazłem się także ja i otrzymałem od księdza Prymasa stosowny dokument, mianujący mnie kapelanem jego świętobliwości papieża Benedykta XVI, co łączy się także z godnością prałatury. Było to dla mnie szczególnym zaskoczeniem z drżeniem rąk podszedłem do księdza Prymasa, który podał mi ten dokument, złożył gratulacje i podziękował za pracę.

Cała rozmowa w najnowszym wydaniu Głosu Słupcy

ZOSTAW ODPOWIEDŹ