Mocne słowa padły na komisji rolnictwa w ubiegłym tygodniu z ust inspektora ochrony praw zwierząt. Radni niestety zamiast wysłuchać propozycji inspektora, woleli wylać wszystkie żale.
Jednym z nowych projektów nad którym debatowali radni w ubiegłym tygodniu to projekt zapewniający zapobieganie bezdomności zwierząt oraz opieki nad zwierzętami bezdomnymi. Temat wywołał wiele kontrowersji gdyż projekt obejmuje kilka zadań a kwota jaką gmina przekazała na ten cel to około 29 000 złotych. Lecz jest to zaledwie kwota wyjściowa, bo nie wiadomo ile psów będzie trzeba wyłapać i odwieźć do schroniska, ani też nie wiadomo ile zadań pozostałych zostanie wykonanych w ilości ponad zakładanej. Radni aby porozmawiać o tym czy gmina jest gotowa na taką ustawę zaprosili odpowiedniego gościa aby przedyskutować wszystkie niejasności. Na posiedzenie została zaproszona inspektor Kamila Janke – przedstawicielka Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami oddział w Kłecku, która już od początku informowała radnych o tym co gmina powinna zmienić, aby zyskali na tym ludzie jak i zwierzęta.
– Chciałabym zwrócić uwagę bo gmina powierzyła schronisku w Gnieźnie zadanie kastracji i sterylizacji zwierząt. Wgląd jaki miałam w dokument, który owe schronisko przysłało do gminy, jasno z niego wynika że nie wywiązuje się z zadania jakie nakłada na nie ustawa. Bo za pieniądze, które chcecie państwo tam przeznaczyć na ten cel, może tylko farmakologicznie zwierzęta zabezpieczać na pewien czas przed niechcianą ciążą. Niestety ustawa mówi inaczej – poinformowała radnych Kamila Janke.
Więcej w najnowszym wydaniu Głosu Słupcy








