Redakcja ?Głosu Słupcy? została powiadomiona w miniony czwartek, 15 grudnia o sporze miedzy dwoma sąsiadami w miejscowości Dąbrowa. Co zastaliśmy na miejscu? Scenariusz rodem z filmu Sylwestera Chęcińskiego ?Sami swoi?.
Wszystko zaczęło się trzy lata temu?
Państwo Radzisława (60l.) i Antoni (66l.) Jacaszek od lat siedemdziesiątych sąsiadują z posesją państwa Talentowskich. Jak opowiada Pan Antoni wcześniej nie mieli ze sobą zatargów:
–Żyliśmy ze sobą w zgodzie, jak to sąsiad z sąsiadem. Nie było w latach poprzednich powodów, by na siebie wzajemnie narzekać.
–Schody zaczęły się, kiedy razem z mężem chcieliśmy ogrodzić swoją posesję. Stary płot nadawał się do rozbiórki i postanowiliśmy postawić nowy ? dodaje Pani Radzisława. ? Udałam się do geodety Krzysztofa Kamińskiego. Ten przyjechał, ale pomiarów dokonywał bez obecności mojej czy męża. Absolutnie nie zgadzaliśmy się od samego początku z wynikiem jego pracy ? teren, jaki nam wytyczył nijak miał się do kamieni granicznych.
Więcej w najnowszym numerze Głosu Słupcy.








